Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy nad niebem.
Koh3,1-8
Czym jest miłość? To stan, w którym możemy cały czas myśleć o ukochanym i nigdy nie mamy dość? Czy gdy jesteśmy zakochani, zrobimy wszystko dla drugiej osoby? Chcemy sprawić by była szczęśliwa, mimo wszystko? Każdy ma swoją definicję miłości. Każdy. Przejdźmy dalej. Gdy jesteśmy zakochani, jesteśmy szczęśliwi. Co to znaczy być szczęśliwym? Co sprawia, że tak się czujemy? Błahostki takie jak dostanie dobrej oceny w szkole? A może bycie szczęśliwym to przywilej, którego trudno doznać? Rzecz niemożliwa, trudno dostępna. Ale czekamy na właściwy moment. Moment, w którym będziemy szczęśliwi. Myślę, że takich ludzi przepełnia nadzieja. Samo to słowo jest takie… pocieszające. Dodaje otuchy. Mamy nadzieję, że kiedyś coś się stanie. Że uśmiechnie się do nas los. Że spełnią się nasze najskrytsze marzenia. Ale… czy dobrze jest mieć nadzieję? Bądźmy realistami. Powinniśmy żyć tym, co jest, a nie tym, „co by było gdyby”. Bo w życiu przychodzi taki moment, w którym uświadamiamy sobie, że nie warto mieć nadziei. Jesteśmy wtedy smutni i czujemy ból. Dwie „ nielubiane” emocje. Czujemy je wtedy, gdy ktoś nas zrani, rozczaruje czy skrzywdzi. Gdy zależy nam na kimś a ta osoba nas zawiedzie. Wtedy nasze myśli nakierowane są negatywnie. Przez naszą głowę przelatuje setka głupich pomysłów. Narzekamy. Staramy się cały nasz ból skierować na jedną osobę, która naszym zdaniem jest wina całemu nieszczęściu, które nasz spotkało. Ale czy warto? Zagłębiając się w tych myślach nie sprawimy by było lepiej. Wręcz przeciwnie. Będzie gorzej. Ogarnie nas poczucie bezsilności. Strach o to, że nasze życie nigdy się nie ułoży. Uważamy, że wszystko jest bezsensu. Że jesteśmy beznadziejni. Wpadamy w depresje. Uważamy, że nic nam już nie pomoże. Inni uważają podobnie. Odwracają się od nas. Ale… pośród ludzi znajdzie się osoba, która zobaczy w nas dobro. I będzie chciała o nas walczyć. Poświęci swój czas, by nas zrozumieć. Sprawi, że znowu będziemy chcieli żyć. Bo życie to jedna wielka plątanina emocji. Krąg. A gdy postanowimy go przerwać nie ma już nic.
Bardzo mądre stwierdzenie "Powinniśmy żyć tym, co jest, a nie tym, „co by było gdyby" , niestety dużo ludzi tak żyje ;c
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy prolog jak i 1 rozdział, czekam na więcej <3
OdpowiedzUsuń~Ania76513
bardzo mądre słowa. Podoba mi sie to że zadajesz pytania, to nadaje taki urok :) Będe wpadać częściej. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńFajnie się zapowiada. :)
OdpowiedzUsuńciekawy prolog a najbardziej podobało mi się:"Czujemy je wtedy, gdy ktoś nas zrani, rozczaruje czy skrzywdzi. Gdy zależy nam na kimś a ta osoba nas zawiedzie"
OdpowiedzUsuń